MY PHOTOGRAPHY JOURNEY

Fotografii każdy uczy się w inny sposób. Moim bodźcem do rozpoczęcia przygody z fotografią był wyjazd do USA w 2013 roku. W poprzedzającej semestr studiów wycieczce uczestniczył także mój obecny chłopak. To on jako jedyny miał ze sobą aparat typu lustrzanka i dzięki niemu pozowanie do zdjęć zaczęło sprawiać mi przyjemność. Do tamtego momentu nie miałam nawet konta na instagramie, nie robiłam zdjęć i nie lubiłam także do nich pozować. Wszystko co widać dziś na moim blogu to efekty prób i błędów z których dziś nadal nie mając typowo technicznej wiedzy na temat fotografii mogę wysnuć wnioski, spostrzeżenia i być może nawet rady dla innych. Ogromną fotograficzną przygodą były dla mnie miesiące podczas których mieszkałam w Kopenhadze i Hamburgu (skąd niedługo wyjeżdżam). Otóż mała ilość dobrego światła może nauczyć wielu trików i determinacji.

We all learn photography in different ways. My motivation to start photographic adventure was trip through US before semester in Chicago in 2013. My current boyfriend also joined the trip and he was the only one having a SLR camera. Thanks to him, I started enjoying posing, while until that moment I didn’t even have an account on instagram, I didn’t take pictures and I didn’t like posing. Everything that is part of my blog today is the result of many ups and downs in taking photos. Today, I still don’t have the professional technical knowledge, but I can draw conclusions and observations from my so far gained experience. A huge photographic adventure was for me time when I lived in Copenhagen and Hamburg (which I’m leaving soon). Bad light conditions can teach you many tricks and train determination.

Ale zanim o mnie, chciałabym zwrócić uwagę na książkę Kasi Tusk Make Photography Easier. Po ogromnej ilości zauważonych na instagramie zdjęć książki w końcu zdecydowałam się po nią sięgnąć. Dlaczego dopiero teraz? Otóż kilka miesięcy temu przeczytałam inną książkę o fotografii napisaną przez amerykańską blogerkę Aimee Song i ta pozycja niesamowicie mnie rozczarowała. Oprócz ciekawego rozdziału o aplikacjach pomocnych w edycji zdjęć nie znalazłam tam żadnych konkretnych rad, które wykraczałyby poza intuicyjne triki kogoś kto sam zaczyna uczyć się robić zdjęcia. Ale wracając do Kasi, otóż z Make Photography Easier było inaczej. Książka jest niesamowicie skondensowana, a każde zdanie niesie za sobą treść i nie znalazło się tam przypadkiem. Zawarte w niej porady wcale nie były oczywiste, a o wielu trikach w ogóle nie miałam pojęcia. Książkę po prostu dobrze się czyta. Warto po nią sięgnąć bez względu na to czy piszesz bloga, robisz jedynie zdjęcia na instagram czy może trzymasz je we własnym albumie z wakacji. Otóż miałam wrażenie, że w książce Kasia stara się w pewnym sensie przełamać mit, że robienie ładnych zdjęć na wakacjach czy zdjęć jedzenia to puste zajęcie. Tak jak wspomina fotografia stała się nieodłączną częścią dzisiejszego świata i naprawdę każdy może dzięki kilu trikom mieć zdjęciową pamiątkę z której będzie zadowolony. W całej tej gamie technicznych porad znajdziecie jednak równowagę, bo w książce mowa także o tym jak ocalić kiepskie zdjęcie, które ma dla nas sentymentalną wartość oraz jak zrobić ładne zdjęcie w czasie rodzinnego spotkania nie denerwując przy tym naszych bliskich. Z książki dowiecie się także dlaczego niektóre zdjęcia mogą być specjalnie „poruszone”, jak dobrze wykorzystać światło aby nasza twarz wyglądała na fotografii korzystnie oraz czemu zdjęcia jedzenia to nie tylko wartość estetyczna. Konkrety i resztę porad polecam sprawdzić samemu, a poniżej zapraszam na część o moich fotograficznych spostrzeżeniach.

But before this, I would like to draw your attention to the book by Kasia Tusk – Make Photography Easier. After the huge amount of photos of this book that I saw on the instagram, I finally decided to take it. Why not earlier? Well, a few months ago I read another book about photography written by American blogger Aimee Song and this one made me really disappointed. Apart from the interesting chapter about photo editing apps, I didn’t find any specific advice that would go beyond the intuitive tricks of someone who practiced a bit or is interested in taking photos. Make Photography Easier was different. The book is extremely condensed, and each sentence carries the content and is not accidental. Kasia is trying to break the myth that making nice pictures on vacation or pictures of food is some stupid habit. She mentions that photography has become an indispensable part of today’s world, and everyone can train to really get a photo memories, which he likes, with just a few tricks. I hope the book will also be translated in English in the future, but so far please find below my experience and so far photographic observations.

SPRZĘT

W przypadku zdjęć na bloga i większości zdjęć z wakacji używam lustrzanki Nikon D5200 z obiektywem Tamron 17-50. Wykonuje zdjęcia w trybie manualnym manewrując przesłoną, czasem naświetlania, ISO oraz poziomem jasności. Najważniejsze są dla mnie dwie rzeczy. Zdjęcia nie mogą być zbyt jasne i prześwietlone (max. +0.3 a jeśli słońce świeci mocno nawet 0). Oraz jeśli to możliwe dobrze żeby tło było nieco rozmazane. Zarówno robiąc zdjęcia większych i średnich przedmiotów oraz ludzi wystarczy w tym celu ustawić większy zoom i cofnąć się o taką odległość jaka jest potrzebna. Tutaj warto jednak pamiętać, że bardzo łatwo zgubić wtedy ostrość na twarzy, liczy się więc znalezienie balansu pomiędzy pożądanym efektem rozmazanego tła, a podstawowym standardem dobrego zdjęcia. W przypadku gdy tło nie jest dla mnie najważniejsze, lepszej jakości zdjęcie otrzymuje zawsze kiedy jest zrobione z bliska i przy obróbce nie wymaga przycinania.

NAJWAŻNIEJSZE ZASADY

Mój aparat i obecne umiejętności dają naprawdę dobre efekty głównie wtedy, gdy mamy ładną pogodę, dlatego światło to dla mnie klucz. Tak jak wspomniałam wyżej, w Kopenhadze i Hamburgu światło nie rozpieszcza fotografów. Łatwiej trafić na dzień o dużym zachmurzeniu, niż dzień słoneczny a powietrze bywa wilgotne i zamglone. To nigdy nie sprzyja mojej fotograficznej motywacji. Podczas semestru w Kopenhadze trzymałam się kilku zasad. Zdjęcia całej sylwetki wykonywałam tylko przed południem podczas ładnej pogody lub w golden hour, czyli około godzinę przed zachodem słońca. Zdjęcia przedmiotów robiłam w momencie gdy akurat za oknem zauważyłam smugę światła. Taka potrafiła trwać dosłownie kilka minut, bo za chwilę znów pojawiały się chmury. Mimo to, kiedy podczas zachmurzonej pogody bardzo potrzebowałam wykonać zdjęcie, otwierałam okna na oścież. To sprawia że w pokoju jest jaśniej, a nawet maleńka różnica może okazać się duża na zdjęciu. Uwielbiam ten moment, kiedy na zdjęciu uda nam się osiągnąć efekt aksamitnej skóry. I tu światło w Kopenhadze jest fenomenalne. Ponieważ słońce znajduje się nieco niżej, podczas ładnej pogody światło zazwyczaj jest bardziej rozproszone między budynkami. W innych warunkach nigdy nie róbcie zdjęć totalnie tyłem do słońca, ponieważ na twarzy widać wtedy wszystkie niedoskonałości. Natomiast zbyt ostre światło patrzące wprost na nas, dziwnie uwypukla twarz. Zawsze należy szukać rozproszonego światła.

PHOTOSHOP CZY LIGHTROOM?

Gdy zaczynałam przygodę z blogowaniem, moje zdjęcia obrabiał mój chłopak. Szybko jednak zorientowałam się, ze nigdy nie wypracuje konkretnego stylu i atmosfery zdjęć, jeśli o każdym najmniejszym detalu nie będę decydowała sama. Tutaj na pomoc przyszła okrojona wersja Photoshop, czyli Lightroom służąca tylko do obróbki zdjęć. Program jest niesamowicie intuicyjny. Wystarczy, że ktoś znajomy przedstawi wam najważniejsze funkcje, a dalej cała przygoda to eksperymentowanie. Przy obróbce słabej jakości zdjęcia zawsze bardziej podkręcam kontrast i cienie, jednocześnie delikatnie zmniejszając poziom „szumu”. To pozwala spowodować, że zdjęcie wydaje się bardziej jakościowe. Za to bardzo dobrej jakości zdjęcie prawie nie jest przeze mnie edytowane. To wiąże się z estetyką, które jestem wierna. Wszystko jest jak najbardziej realne. Jeśli ktoś chce osiągnąć inną estetykę, klucz będzie inny. Warto pamiętać, że efekty pozornie wyglądające na błąd fotograficzny jak np. smuga światła na środku zdjęcia mogą znaleźć się na nim celowo i być naszym znakiem rozpoznawczym. Sama po prostu uwielbiam smugi światła i straszliwie tęsknie za nimi w zachmurzonym Hamburgu.

ZDJĘCIA TELEFONEM

Wykonując zdjęcia telefonem głównie na instagram i insta story, zawsze używam trybu zwykłego aparatu w telefonie, a następnie wrzucam zdjęcie na instagram . Tryb insta story ma bardzo słabą jakość. Dwie najważniejsze zasady w czasie robienia zdjęć telefonem to wytarcie obiektywu przed i ustawienie na chwilę kursora ostrości na prawie najjaśniejszym miejscu w naszym kadrze, wtedy zdjęcie nie jest prześwietlone i wydaje się bardziej jakościowe.

ZDJĘCIA TO NIE WSZYSTKO

Przy całej fotograficznej przygodzie warto jednak zachować równowagę. Pamiętajmy, że zdjęcie zawsze możemy edytować, wybrać i załadować jako wspomnienie następnego dnia. Po wykonaniu zdjęcia raczej cieszmy się ważną chwilą. Poza tym, jeśli waszym fotografem jest ktoś bliski, warto poza miejscem robienia zdjęć porozmawiać i powiedzieć sobie nawzajem co nas rozdrażnia podczas zdjęć, czego wolicie żeby druga osoba nie mówiła lub mówiła. Uważam, że dla każdego jest to coś innego, jedna osoba woli aby jej fotograf rozładował sytuacje żartem, a inna jednak wolałaby usłyszeć skoncentrowaną myśl i motywacje powiedzianą poważnym tonem. Czasem zależy to też od humoru. To wspaniałe kiedy w kwestii zdjęć dobrze rozumiecie się ze swoją drugą połówką lub przyjacielem. Mimo to nie popadajmy w skrajność. Ja także mam na swoim telefonie zdjęcia na których nie wyglądamy dobrze, ale są naszą pamiątką ze względu na wyjątkową chwilę.

Jeśli lubisz odwiedzać mojego bloga, doceniasz treści i estetykę, które tworzę i chciałbyś/ chciałabyś mnie wesprzeć, proszę udostępnij link do postu na Facebooku lub innym ulubionym medium, byłabym ogromnie wdzięczna! 

Już niedługo, bo pod koniec listopada zarówno na moim koncie instagram jak i na koncie mojego chłopaka pojawi się mnóstwo zdjęć z mojej ceremonii graduacji w Sydney i całej wycieczki do Australii. Zapraszam do śledzenia jeśli interesują was bardziej podróżnicze klimaty. @bythestyle @bartdrazczyk

CAMERA

When taking photos for the blog and for most of my vacation photos I use Nikon D5200 with Tamron 17-50 lens. I take photos in manual mode by setting the shutter, exposure time, ISO and the brightness level. The most important for me are two things. Pictures cannot be too bright or overexposed (max +0.3 and if the sun is shining even 0). And if possible, I like the background to be a bit blurry. Usually it’s enough to set larger zoom and stay in appropriate distance. However, in this case, it’s very easy to lose focus on the person face, so it’s important to find the balance between the desired effect of smudged background and the basic standard of good photography. In case the background is not the most important for me, the better quality is always obtained when it’s made as close as possible and doesn’t require to be cropped later in Lightroom.

MAIN RULES

My camera and current skills produce really good results when its sunny, so light is the key to me. As I mentioned above, in Copenhagen and Hamburg the light doesn’t spoil the photographers. It’s easier to hit a day with heavy cloudiness than a sunny day. This never favors my photographic motivation. During the semester in Copenhagen I kept a few rules. The looks’ pictures were taken in the morning during nice weather or in the golden hour, which is about an hour before sunset. I took pictures of the objects when I saw the light trail behind the window. This could literally last only a few minutes and in a moment it was cloudy again. Despite that, when I needed to take a picture during the cloudy weather, I fully opened the windows. This makes the room brighter and even a tiny difference can turn out to be big difference in the picture. I love the moments when we get a velvet effect on the photo. And here the light in Copenhagen is phenomenal. As the sun is slightly lower, light is usually more diffuse between buildings. Under other conditions, never take photos standing back to the sun, because all the imperfections are visible on the face in this moment. On the other hand, the sharp light that looks directly at us, strangely highlights the face. Always look for scattered light.

PHOTOSHOP OR LIGHTROOM?

When I was starting my blogging adventure, my boyfriend was the one adjusting my photos in Photoshop. However, I quickly realized that I would never find a particular style and atmosphere of photos if I didn’t decide on the smallest details on my own. Here comes the help for the forthcoming version of Photoshop, which is Lightroom- used only for image processing. The program is incredibly intuitive. All you need is short intro session by your friend or some online tutorial and then afterwards the whole adventure is just experimenting. When processing poor picture quality, I always put up the contrast and shadows while minimizing the “noise” level. This makes photo look more qualitative. While good quality pictures are hardly edited by me. It involves aesthetics, which I’m faithful to. Everything is as real as possible. If someone wants to achieve different aesthetics, the key will be different. It is important to remember that effects that appear to be a photographic error, such as a streak of light in the middle of a photo, can be found on it intentionally and are our hallmark. I just love the light streaks and I miss them in cloudy Hamburg.

IPHONE PHOTOS

When taking pictures with my phone for instagram and insta story, I always use the normal camera mode on the phone and then upload them to instagram. Insta story camera mode is very poor quality. The two most important rules when taking pictures with your phone is to wipe the lens before and set the focus cursor for a moment near the brightest spot in the frame, then the picture is not overexposed and seems more qualitative.

PHOTOGRAPHY IS NOT EVERYTHING

However, we all should maintain a balance. Remember that the photo can always be edited, selected and uploaded as a memory the next day. After taking a photo we should rather enjoy an important moment. Besides, if your photographer is your boyfriend or close friend, it’s worth having a talk before to discuss what you prefer him to say or not to say when taking photo of you not to get stressed and angry. I believe that for everyone it’s something else, one person prefers to have her photographer say jokes, while the other would prefer to hear some motivation words in a serious tone. Sometimes it also depends on humour. It’s great when you understand each other in terms of taking photos with your boyfriend or friend. Still, let’s not go into extreme. I also have pictures on my phone where we don’t look good, but they’re our memories from unique moments.

If You like my blog,my aesthetics and content here and You want to support it, please share link to post on your fav social media account, I would be more than grateful! 

In the end of November, both my instagram account and my boyfriend’s account will show a lot of photos of my graduation ceremony in Sydney and the whole trip to Australia. I invite you to follow us, if you are interested in travels. @bythestyle @bartdrazczyk

Make Photography Easier by Katarzyna Tusk

Advertisements

Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s