My apartment

Today I’m gonna make little tour in my apartment. My golden rule when decorating it was: quality, not quantity. I decided to choose optically light furniture of sizing fitting the apartment. The dominating materials are wood and natural ones like stone, cotton and linen. There is old renovated oak floor in almost entire apartment, we only changed floor strips recently. This is basically my favourite type of floor and would be my first choice when decorating new place from scratch.

Dzisiaj zapraszam na małą wycieczkę po moim mieszkaniu. W jego urządzaniu kierowałam się zasadą: jakość, nie ilość. Postawiłam na raczej lekkie optycznie meble o skali dopasowanej do wielkości mieszkania. Wybrałam drewno dębowe i inne naturalne materiały takie jak kamień, bawełna, juta i len. W całym mieszkaniu mamy dębowy parkiet, który ma kilkadziesiąt lat, został wycyklinowany około osiem lat temu i od tamtej pory wymieniliśmy jedynie listwy przypodłogowe. To mój ulubiony typ podłogi. Jeśli w przyszłości będę urządzała wnętrze od zera, prawdopodobnie zdecyduje się na coś podobnego.

The first stop is our little living room, which was divided into two parts: rest area with small sofa and marble coffee table of my own project and the other part- working space, which can be easily rearranged into dining table for guests. When it comes for storage space, I designed two oak wood pieces of furniture via ewodd.com, adequate to our small space and specific needs. Next to sofa there is vintage steel coffee table that I found on online auction. Lamp is from Zara Home, rug from westing.pl. I hanged two posters above the sofa, one of them was created in 50s., amazing art piece found in little gallery called Grafiteria on Mazowiecka street in Warsaw, framed in Art Magazin on the same street. I decorated our living room with pampas grass from our wedding. My most amazing capture in living room is vintage Labofa chair of Jacob Jensen design, Danish designer, who found his first studio in Copenhagen in 1958. I found it on online auction and gave it new life with linen fabric. All the other deco elements come from either H&M Home, Zara Home or from online auctions. 

Na początek zabieram Was do małego salonu, który podzieliliśmy na dwie części: wypoczynkową z małą kanapą i stolikiem zrobionym z marmuru wg. mojego projektu u poleconego przez znajomych kamieniarza i miejsce do pracy, które w łatwy sposób przerabiamy na stół dla gości. Biurko jest bambusowe, a więc lekkie dzięki czemu zajmuje mi to 2 minuty. Jeśli chodzi o miejsce do przechowywania to w konfiguratorze polskiego sklepu ewodd.com zaprojektowałam dwie dębowe komody odpowiednie rozmiarem do mojego małego wnętrzna. Obok kanapy postawiłam używany stolik o stalowej konstrukcji znaleziony na internetowej aukcji. Lampa pochodzi z Zara Home, a dywan z juty z westwing.pl. Nad kanapą zawisły dwa plakaty. Jeden to plakat vintage pochodzący z lat 50-tych, przepiękne starocie z małej galerii plakatów Grafiteria zlokalizowanej przy ulicy Mazowieckiej w Warszawie, oprawiony w pracowni Art Magazin na tej samej ulicy. Obok komody postawiłam wazon z trawą pampasową jeszcze z naszego ślubu. Jednak moja najwspanialsza zdobycz w salonie to krzesło Labofa projektu Jacoba Jensena duńskiego projektanta, który swoje pierwsze studio założył w 1958 roku w Kopenhadze. Znalazłam je na internetowej aukcji i podarowałam mu nowe 100% lniane obicie zamontowane w lokalnej pracowni pod Warszawą. Krzesło miało przepiękną oryginalną tapicerkę, niestety mimo długich prób nie mogłam pozbyć się starego zapachu i zdecydowałam się na odświeżenie. Świeczniki i ozdobne naczynia pochodzą częściowo z Zara Home lub H&M home oraz z internetowych aukcji.

The next stop is kitchen: it was actually created eight years ago and remains the same since then. I decided to change only upper cupboard to oak wood shelfs, all to give the kitchen lightweight and make it slightly more stylish. We also have little parissian style coffee table, also made of oak wood. I let myself cherish the kitchen with one stylish chair. However, the real pearl here is Bezzera coffee machine together with Macap grinder, wedding gift from our friends. This is gonna stay with us forever. Next to coffee machine there is vintage stylish fruit squeezer found on online auction. It happened to me that I saw it in old American movies after I bought it. Inspired by my Saturday strolls around Illums Bolighus from those amazing times when living in Copenhagen, I decided to gift ourselves with crockery from Broste Copenhagen, those look amazing on photos! On the other hand our kettle is gas one to save space that is almost not there. 

Następnie zabieram Was do kuchni, robiłam ją chyba osiem lat temu i od tamtej pory jest taka sama, zmieniłam jedynie górne szafki na dębowe półki zamówione na ewodd.com. Chciałam dodać jej lekkości i trochę stylu, wciąż niskim kosztem. Mamy też mały stolik rozmiarów niczym z paryskiej kawiarni, również dębowy zamówiony u stolarza i jedno stylowe krzesło. Największa perełka w naszej kuchni to jednak ekspres do kawy od Bezzera wraz z mielarką od Macap, ślubny prezent trafiony w punkt, który będzie towarzyszył nam chyba do końca życia. Obok ekspresu stoi stara wyciskarka do kawy zrobiona ze stali, znalazłam ją na internetowej aukcji za jedyne sześćdziesiąt złotych i nie mogłam się oprzeć. Teraz zdarza mi się dostrzec ją w starych amerykańskich filmach w kuchniach apartamentów na Manchatanie. Zainspirowana moimi wycieczkami do Illums Bolighus w Kopenhadzie wyposażyłam naszą kuchnię w naczynia od Broste Copenhagen, wyglądają wspaniale na zdjęciach! Za to czajnik mamy przedpotopowy, na gaz, w ramach oszczędności przestrzeni.

The last stop is bedroom. Here again the dominating colors are nudes. Starting with my fav treasures, those are vintage bedside table made of teak wood straigt from Copenhagen found on online auction. Same for steel lamp, so old that its cable end resembles those of my grandma. The idea for looking for such lamp came from steel hand made lamps from atelier 1925 on Polna street in Warsaw that I pass through very often. We also have vintage chair, which was given new life. Again we have oak chest from ewodd.com. Mirrors and frames were designed by myself and ordered in Art Magazin on Mazowiecka street. Curtain rod was found online and is made of steel. It had also round edges but I decided not to install them to make it optically lighter and more raw. Stone tray and small mirror are from westwing.pl.

Ostatni przystanek do sypialnia. Tutaj znowu dominują nudowe kolory ze złotymi akcentami. Zacznę od perełek, są to stolik vintage z drewna tekowego prosto z Kopenhagi znaleziony na internetowej aukcji. Następnie stalowa lampa, jest tak stara, że kabel i wtyczka przypominają te z dzieciństwa u dziadków, również znaleziona na aukcji. Pomysł na tego typu lampę powstał z zafascynowania lampami z wystawy atelier 1925 na ulicy Polnej w Warszawie, które mijam bardzo często. Do tego stare krzesło bukowe, któremu wymieniłam obicie. Przy łóżku stoi dębowa skrzynia zamówiona na ewodd.com. Lustra i ramki rownież są wymyślone przeze mnie i zamówione w pracowni Art Magazin w Warszawie. Karnisz znalazłam w internetowym sklepie, którego nazwy nie pamiętam, ale jest stalowy. Miał także okrągłe końcówki, ale zrezygnowałam z nich przy montażu chcąc osiągnąć bardziej surowy i lżejszy optycznie efekt. Kamienna tacka i małe lusterko na komodzie pochodzą z westwing.pl.